piątek, 21 listopada 2014

Rozdział 3

"Marzę o cofnięciu czasu. Chciałabym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczy­tać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku."
***W poprzednim rozdziale****
-Tak, pokłóciliśmy się- replikuje brunet- O ciebie- dodaje.
-Jest zazdrosna?- Laura próbuje ukryć ton nadziei, choć nie za bardzo jej się to udaje...
*****************************
-Tak- odpiera Lucas wesołym tonem głosu- Jak widać, nie za bardzo Ci to przeszkadza- przyciąga do siebie Laurę jeszcze mocniej. Siedzą tak blisko siebie, że nawet powietrze nie może przedostać się w przestrzeń między nimi. -Ależ oczywiście, że martwię się o wasz związek- przewraca oczami brązowooka i uśmiecha się do swojej sympatii. Ile ona by dała, by ta para nie była razem, ale nie chce się wtrącać w ich związek, w którym i tak ostatnio nie układa się za najlepiej.
-Nie kłam, bo ci nosek urośnie- śmieje się Lucas i wzdycha ciężko- Sam już nie wiem co do niej czuję, bo wiesz jak to jest: raz lepiej, raz gorzej. Tylko u nas ciągle jest gorzej- dopowiada poważniej podchodząc do sytuacji. Z Sią spotyka się już dwa lata, więc ich związku nie można uznać za głupią, dziecinną miłość, tylko coś poważniejszego. Ale nie ważne w jak zaawansowanym związku się ktoś znajduje...Każde kłótnie bolą tak samo mocno. Każde rozstanie przynosi wiele cierpienia. Nie unikniemy bólu miłości, nie możemy uciec od tego uczucia. Nie ma człowieka, który by ani razu nie kochał, nie ma pocałunków, które za każdym razem są takie same.Oddzielne przeżycia związane z miłością są tak samo bardzo zaawansowane jak i bolesne.
-Nie kłamię- oburza się i splata ręce na klatce piersiowej udając obrażoną. Ona uwielbia, kiedy on ją przeprasza, uwielbia się z nim droczyć i patrzeć w jego oczy, które szczerze ją przepraszają.
-Lari...na kilometr można wyczuć, że nigdy nie popierałaś mojego i Sii związku- mówi chłopak. Laura patrzy na niego i stara się nie zaśmiać, nadal chce wymusić na nim przeprosiny.
-Nie prawda! Jak możesz tak uważać?- pyta go przygryzając od środka policzki, by móc zachować poważną minę- Muszę iść- wygramola się z objęć Lucasa i rusza w kierunku domu. Chłopak podchodzi do niej od tyłu i obejmuje swoimi rękami za talię. Stoją przez parę minut w bezruchu, żadne nie chce przerywać uścisku.
-Przepraszam- szepce jej do ucha, Laurę przechodzą dreszcze.
-Puść, muszę iść-warczy. Chłopak puszcza ją natychmiastowo,  a brunetka odchodzi,  sama nie wiedząc co wywołało u niej taki napad złości. Idzie szybkim krokiem nie zważając na wszystko co ją otacza.  Nie dostrzega pięknego zachodu słońca,  lekkiego wiaterku muskającego jej skórę oraz kolorowych liści spadających z drzew,  co zawsze u niej budziło podziw i zachwyt.  Teraz tego nie odczuwa,  patrzy na otoczenie jak przez inne, gorsze okulary.
Dochodzi do swojego domu i dzwoni dzwonkiem,  nie wysila się by poszukać kluczy, które zapewne są w jej torebce. Vanessa otwiera drzwi po dłuższym czasie dzwonienia Laury dzwonkiem.
-O matko, jak ty wyglądasz- załamuje się Vanessa i odgarnia z twarzy siostry włosy rozwiane przez wiatr,  a także wyciąga z nich drobne listki.
-Cóż,  jesień- wzrusza ramionami Laura i zdejmuje wierzchnie ubrania.
-Było zadzwonić,  bym po ciebie przyjechała- wypowiada tradycyjne słowa starsza Marano, młodsza patrzy na nią z politowaniem, a jej oczy mówią "Mam 19 lat, nie 5. Nie potrzebuję niańki".
-Zrobić Ci herbaty?- proponuje Van.
-Mam ręce i nogi.
-Wiem.
-Nie widać.
-Chcę pomóc i się chociaż do tego przydać.
-Van, skoro już chcesz być dobrą starszą siostrą,  to wysil się trochę- wzdycha Laura i opiera się o ścianę.
-Jak? Staram się jak mogę- rozkłada ręce i kieruje się do kuchni, Laura niechętnie idzie za nią.
-Na przykład, mogłabyś zaobserwować codziennie rano, że zamiast herbaty pije mleko czekoladowe, bo nie jestem smakoszką herbaty- mówi Laura, a starsza siostra szybko zwraca wzrok w jej stronę.  Stoją i wzajemnie zabijają się spojrzeniem. Laura uśmiecha się lekko,  bo chce rozluźnić atmosferę i pozbyć się nahalnego spojrzenia Vanessy.
-No fakt- strasza Marano odwraca się tyłem do siostry. Przeczesuje włosy ręką i ściska powieki próbując powstrzymać łzy. Na marne i tak słona woda wydostaje się spod powiek,  spływa po jej policzkach. Vanessa zakrywa twarz dłońmi i biegnie do swojego pokoju. Wchodzi do swojego kąta i zaklucza drzwi,  by nikt nie przeszkodził jej w biciu się z myślami. Biegnie i rzuca się przodem bezradna na łóżko. Ma wrażenie, że jest niepotrzebna,  Laura okazuje jej samowystarczalność na każdym kroku, kiedy chce zrobić coś od siebie.  Ale czego ona oczekuje? Laura ma 19- naście lat i nie potrzebuje już jej tak jak zaledwie dwa lata temu,  gdy potrzebowała rad, jak wkroczyć w dorosłość. Zbyt bardzo przyzwyczaiła się do bycia oparciem i encyklopedią siostry,  a teraz boi się o jej życie.  Zawsze, przez całe życie była przy Laurze,  a teraz kroczą innymi drogami. Ich rodzice, no właśnie...ich rodzice.  Dlaczego to zrobili? Dlaczego zostawili je same? Obudziły się i rodziców nie było,  zostawili tylko list. List, w którym napisali pin do karty kredytowej z 500 1 000 000$ na koncie, a także przeprosinami za wszytko.  I pomyśleć,  że od tamtego dnia minęło już 5 lat. Dziewczyny są od siebie uzależnione, jedna bez drugiej nie dałaby rady. Szkoda, że jedna z drugą swoimi wadami tworzą między więzią ich łączącą coraz większą przepaść.
-Vanessa- Laura puka do drzwi od pokoju siostry- Vanessa!
Van ignoruje słowa siostry,  tak jak tamta robiła to rankiem w samochodzie.
-Zostaw mnie- mamrocze łkając w poduszkę.
-Proszę,  wpuść mnie.
-Nie!
-Proooszę!
-Laura idź stąd,  pogadamy jutro.
Laura poddaje się i wchodzi do swojego pokoju.  Wie, że nie zaśnie zbyt prędko,  boi się. Wie, że znowu przeżyje to samo.  Znowu spadnie w przepaść i znajdzie sie w jego objęciach...




-----------------------
Witam moje Pandki <3
Rozdzialik opóźniony.
Ale uwaga...następny będzie jak pod tym znajdzie się co najmniej 20 komentarzy ;3
~Alex ,3

20 komentarzy:

  1. świetny ;d
    czekam na kolejny i na Ross'a w opowiadaniu ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile czasu masz zamiar zaśmiecać bloggera swoimi blogami? To już się robi nudne. Po za tym, mogłabyś być oryginalna i nie pisać o Raurze, bo takich opowiadań jest w cholerę dużo. Skoro uważasz się za świetną pisarkę, to powinnaś popisać się przed nami swoją kreatywnością i wyobraźnią... a nie tworzyć opowiadanie tak oklepane.
    Czuję tą falę hejtów pod moją opinią...
    Od razu mówię, że internet to wolna strefa i można wyrażać swoje zdanie, bez znaczenia jakie ono jest.
    Ola jeśli tak cię tak strasznie ciągnie do pisania, to ewentualnie kontynuuj pierwsze opowiadanie, które według mnie było o stokroć lepsze od tego... tutaj.
    Żegnam // Ta która zaraz zostanie osaczona przed czytelniczki za to, że pisze z anonima

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie.
      Pierwsze aktualne opowiadanie piszę na bieżąco ;)
      Kolejny rozdział mam prawie napisany, tylko przepisać z kartki i dopracować parę szczegółów.
      Nie uważam się za świetną pisarkę.
      Opowiadanie nie wydaje mi się oklepane i właśnie tu pojawia się moja wyobraźnia, fabuła jest inna.
      Ja jakoś czytam opowiadania i o Raurze i tam gdzie jej nie ma. W końcu to tylko bohaterzy. Tak samo piszę i o Raurze i nie.

      Usuń
  3. Super rozdział. Nie mam siły na pisanie długiego koma, bo jestem chora, dlatego napisze tylko, że bardzo mi się podobał i czekam na next.
    Zapraszam do siebie. Dawno nie komentowałaś ;(
    R5-my-love-story.blogspot.com
    Całuski ;**
    ~Julia

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, ty mała szantażystko. 20 komentarzy, tak? Dobrze. Zaraz pewnie będziesz je miała. A ja się dołączę.
    Co do wypowiedzi Anonima wyżej, to chcialabym tylko stwierdzić, że opowiadanie mimo małej, jak narazie, ilości rozdziałów jest oryginalne i w żadnyn wypadku oklepane.
    I bohaterowie są chyba nieważni *no dla mnie w każdym razie nie bardzo, ważniejsza jest fabuła* Znaczy są ważni, ale nie będę patrzeć na to, że bohaterką jest Laura czy Ross, prawda?
    Co do rozdziału, wybacz, że nie wypowiem się długo, ale cierpię ostatnio na brak weny na komentarze.
    Więc, jest…ciekawy. Pojawiła się Vanessa w większej okazałości. Czuje się już niepotrzebna dla siostry. Ej, no nie powinna. Siostra zawsze jest potrzebna, ale cały czas zmienia się to w jakich sytuajcach jest potrzebna. Nie mam siostry, ale czuję, że tak jest c:
    Także, Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozwalił mnie ten wątek z rodzicami serio i jeszcze ta suma na ich koncie też tak chce ;3 rozdział świetny nie ważne czy bohaterami jest Ross czy Laura ważna fabuła czekam se na Rossa i sie na razie doczekać nie moge :&


    Monika ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozdział :*
    Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że Lau i Van nie mają dobrego kontaktu...
    Czekam na Rossa rzecz jasna xD
    Rozdział super!
    Czekam na next <3
    Abi(leyson)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Super! Super! <3 Po prostu super! <3
    Na prawdę wspaniały rozdział <3 Chociaż jak dla mnie jest zbyt krótki, no ale mam nadzieję, że next będzie dłuższy :D A tak poza tym to jesteś genialna, Twoje blogi to po prostu kocham czytać :D
    Ale ja chcę kurde Raury! A nie tego kolesia! xd Raura! Natychmiast! Dotarło?! xd :D To kiedy Ross pojawi się w opowiadaniu? :D Bo Ty wiesz i ja wiem, że bardzo się nie mogę doczekać aż tu się pojawi :D
    Jeju, tak mi przykro, że rodzice zostawili panny Marano (lubię je tak nazywać xd) ;__; Nie rozumiem takiego zachowania ;__; Żal mi Van, była taka smutna. No, ale musi się pogodzić z tym, że jej mała siostra nie jest już taka mała :)
    Czekam na next <333

    ~ Rydel xoxo

    OdpowiedzUsuń
  9. Extra, super najlepszy<3 Tylko znowu ubolewam nad długością :c
    Czuje niedosyt halo!!!!!
    I halo co to ma być?! GIVE ME RAURA NOW!!!!!
    czekam na nexta <3

    +zapraszam do siebie, dopiero zaczynam. uwielbiam twoje blogi i komentarz od ciebie wiele dla mnie znaczy x
    http://forgetaboutyour5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na WIELKIE WEJŚCIE ROSSA +.+

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w tym blogu! Tak jak komentatorki wyżej czekam na Rossa!
    Co do anonimka to każdy ma swoje zdanie, ale jeśli się jej nie podoba to nie musi czytać ani pochopnie kogoś oceniać. Bardzo ciekawa nexta po prostu na niego niecierpliwie czekam. Są nowe rozdziały tu: http://magic-lynch-marano-and-vicky.blogspot.com/2014/11/5-rozdzia-perfumy-rydel-vs-skarpety.html oraz tu: http://bad-lau-and-good-ross.blogspot.com/2014/11/rozdzia-2.html. Wybacz, że tu o tym piszę, ale p prostu zależy mi żebyś na nie wbiła i przeczytała, a może nawet skomentowała. Pozdro! <3 ;**

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny *.* Ale je chce Ross'a :dd Taaak... Jestem strasznie niecierpliwa >.<
    I ta sumka na koncie, Umm chętnie wezmę, u mnie bedą lepiej sie sprawdzać ;33
    Pozdrawiam i czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. OMG <3 zakochałam się XD nie no ale na serio dziewczyno ta historia to CUDDOO <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie pisz cały czas na innych blogach
    "Zapraszam na mojego bloga o Raurze: http://spadam-w-otchlan-raura.blogspot.com/
    Historia opowiada o Laurze Marano, która co nocy miewa sny z tajemniczym blondynem. Nie zna jego tożsamości, ale uparcie dąży do tego, aby to się zmieniło. Brunetka dostaje pewną radę i wyjeżdża po pewnym czasie z Los Angeles, zostawiając swoją siostrę Vanessę samą w rodzinnym domu. Siostry Marano mają między sobą ciężką, zmienną relację, przez wydarzenia z przeszłości, w której zostały same i są od siebie zależne.
    Zapraszam :D"
    To jest nudne... -,-
    Można inaczej rozgłosić swojego Bloga
    I z całą pewnością zgadzam się z tym anonimem.Oczywiście z tym co mówi też o moim temacie.
    żegnam







    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również żegnam...
      Ja pierdole, czy wszyscy się mnie uczepili?
      Nie twoja sprawa co robię. okey?
      Nie zauważasz anonimku (boisz się mi tego po prostu w prost napisać? hahahahah żałosne), że każdy dodaje linki do swoich blogów?
      więc co kurwa się czepiasz mnie?
      I udostępniam w zakładkach do tego przeznaczonych.
      Żegnam.

      Usuń
  15. Niedawno dopiero odkryłam ten blogbi jak na razie jest świetny ;) ciekawe kiedy Lau pozna R5 ;D ��

    OdpowiedzUsuń